Coraz gorsza sytuacja spowodowana pandemią koronawirusa dotyka również przedstawicieli polskiej siatkówki. W tej grupie znajdują się drugoligowe zawodniczki Miejskiego Klubu Siatkówki Polonia Świdnica, które po zakończeniu rundy zasadniczej miały przystąpić do fazy play-out o utrzymanie się na tym szczeblu rozgrywkowym. 

Z takim komunikatem spotkaliśmy się w uznanym portalu siatkarskim – siatka.org: – W II lidze kobiet po rundzie zasadniczej poznaliśmy 16 zespołów, które miały walczyć o awans do I ligi kobiet oraz 16, które w play-out miały bronić się przed spadkiem. Jeśli w kwietniu lub w maju nie będzie można rozegrać play-off lub turnieju finałowego, PZPS stanie przed niezwykle trudną decyzją. Pewnym wyjściem z sytuacji mogłoby być uznanie klasyfikacji po rundzie zasadniczej we wszystkich czterech grupach i zaproszenie do I ligi kobiet zwycięzców grup. Jeśli ktoś nie skorzystałby z tej propozycji, miejsce można zaproponować wicemistrzowi grupy, lub pozostawić wolne. Taka decyzja jednak spowodowałaby, że w przyszłym sezonie w I lidze kobiet znalazłoby się 16 zespołów. Można wówczas potraktować kolejny sezon 2020/2021 jako sezon przejściowy i rozegrać I ligę kobiet w dwóch grupach po osiem zespołów z podziałem geograficznym. Następnie zorganizować rozbudowany play-off z udziałem czterech najlepszych drużyn z każdej grupy, który wyłoniłby medalistów I ligi. Po tym sezonie cztery zespoły musiałyby spaść do II ligi, przy jednoczesnym awansie tylko dwóch drużyn tak, by znów wrócić do 14-zespołowej I ligi. Oczywiście można też wyobrazić sobie wariant z awansem 8 zespołów z II ligi – wówczas pierwsza liga liczyłaby dwie grupy po 10 zespołów, a po sezonie 2020/2021 opuściłoby ją aż osiem drużyn. W II lidze kobiet po niedokończonym obecnym sezonie nikt nie powinien spaść, bowiem jakakolwiek decyzja administracyjna w tym kierunku byłaby niesprawiedliwa i krzywdząca dla drużyn, które wciąż mają szansę na utrzymanie. Co zrobić z zespołami z lig wojewódzkich, które stracą możliwość walki o awans na szczebel centralny? Tu znów nasuwa się jedno rozwiązanie – zaproszenie do II ligi mistrzów lig wojewódzkich lub drużyn wskazanych przez WZPS-y jako zwycięzców rozgrywek. To spowodowałoby jednak powiększenie każdej z grup II ligi kobiet o 2-3 zespoły w kolejnym sezonie. Być może okaże się, że to jedyne sprawiedliwe wyjście, a liczba drużyn zostanie unormowana po sezonie 2020/2021, po którym z każdej grupy spadałyby 2 lub 3 zespoły.

To na razie tylko dywagacje, a władze Polskiego Związku Piłki Siatkowej wciąż mają nadzieje na dokończenie zmagań w sezonie 2019/2020. Jeśli sprawdziłby się jednak czarny scenariusz i nie udałoby się wrócić na parkiety, to powyższe rozwiązanie byłoby z pewnością korzystne dla ekipy MKS-u Polonia Świdnica. Biało-zielone po rundzie zasadniczej znalazły się w fazie play-out i nie musiałyby przystępować do tej finałowej potyczki o utrzymanie. Polonia, jak i zapewne wszystkie kluby chciałaby żeby wygrał jednak sport i udało się wrócić do sportowej rywalizacji.